Reformowalny Szef.

Styczeń 12, 2010

Przez roku czasu wykorzystywałem swój samochód do celów służbowych, zrobiłem w delegacji ok 13 000 km, co dało łączną wartość za kilometrówkę ok. 11 000,00 złotych. Kolega pracujący na tym samym stanowisku i również wykorzystujący często swój samochód do celów służbowych nakręcił ok 10,5 tyś co dało ok. 9 000,00 złotych. Łącznie firma musiała nam wypłacić ok. 20 tys. złotych. Nie, nie zapisywaliśmy tego skrupulatnie po każdej delegacji tylko na koniec roku poszliśmy do księgowej i zrobiła nam zestawienie.
I to był bardzo rozsądny ruch jak się okazało po kilku dniach – oczywiście skrupulatnie zaplanowany – albowiem księgowa równie bystra kobieta, poszła z tym samym zestawieniem do Szefa ( błysnęła:)), który w nowym roku wydał zarządzenie zakupu do firmy trzech samochodów służbowych:)
Niestety ze względu na fakt…że to większa firma – prawie korporacja – był warunek:

- samochód nie może być tej samej klasy co kadry zarządzającej ( Dyrektorzy jeżdżą Audi A4, Pasatami CC i Avensis ),
- nie może być francuski ( nie wiem dlaczego i skąd się wziął taki warunek ),
- wartość netto nie może być wyższa niż 75 000,00
- … i może to być tylko VW lub Ford, bo z tymi firmami na dzień dzisiejszy firma ma podpisane umowy flotowe.
No cóż, zatem do końca tego tygodnia muszę z kolegami wybrać pomiędzy VW Variantem i Fordem Focusem.
Jest nas trzech i póki co są dwa głosy na Varianta i jeden na Focusa. W czwartek jesteśmy umówieni na jazdę próbną:) Na jazdę próbną VW to zapraszałem kolegów do mojego autka argumentując, że to pewnie będzie to samo co Golf, ale oni pomimo tego, że dobrze znają Golfika ( nie raz już jechali nim ze mną w delegacje ) upierają się, ze muszą jechać do salonu i podotykać. Macanci się znaleźli:)
…a moja żoncia rączki zaciera, bo skapnie się jej Golfik, a Renault pójdzie na sprzedaż.

Podobne artykuły


  • Brak podobnych wpisów


  • Komentarze



    1. Hektor Says:

      A niech sobie podotykają, jak potrzebują takiej percepcji
      ;-) Myślę, że nie zawiodą się. Sam znasz Golfa, koledzy widzę, że raczej też. Nie wiem jakie znaczenie ma dla was pojemność i ładowność bagażnika, ale Golf ustępuje w segmencie praktycznie tylko Octavi. Przy tym właściowości jezdne w wersji kombi są równie dobre.

    2. Daniel Says:

      Patrząc po dacie posta już wybraliście ;-) ale szczerze mówiąc nie bardzo wyobrażam sobie kupno kończącego karierę Focusa zamiast nowego Golfa. Zwłaszcza że ze te pieniądze nie kupicie Forda z przyzwoitym silnikiem


    Dodaj komentarz