Pierwsze jazdy swoim MK6

Testowałeś swojego Golfa 6 lub odbyłeś jazdę próbną? Podziel się swoimi wrażeniami.

Pierwsze jazdy swoim MK6

Postprzez BartekJ » Pią Lip 02, 2010 11:30 am

Witajcie!

Na forum udzielam się już od jakiegoś czasu. 29.06.2010 "nadejszła wielkopomna chwila" odebrania własnego egzemplarza. Dzięki temu zapewne moje wyrażane zdanie będzie bogatsze i poparte większym doświadczeniem:) Dochodzę do wniosku, że w salonie istnieje atmosfera ekscytacji i zupełnie inaczej patrzy się na "salonowego" i "swojego". Pozwolę sobie na kilka uwag na początek ( póki co przejechane dopiero 100km).

Moje auto to Highline 5d, hatchback, 1,4tsi 122km + pakiet 990, w kolorze szary grafit perłowy (jako daltonista szarości dopatrzeć się nie mogę;), z ciemnym wnętrzem.

Zacznę od rzeczy może prozaicznej i ulotnej czyli zapachu nowego samochodu;) Nie wiem czy to kwestia Golfa i alcantary w środku, ale zapach nowości jest po prostu cudowny, staram się nie wsadzać za wiele ludzi do środka żeby za szybko nie uleciał, jeżeli macie pomysł jak go zakonserwować to proszę dajcie koniecznie znać:) Poprzednie nowe samochody, które były u mnie w garażu albo nie robiły dobrego wrażenia na tym polu (plastyk) albo z niewiadomych przyczyn ich "świeżość" została przykryta poprzez "choinkę zapachową" ( Skoda Octavia 1,9tdi 90km, elegance, rocznik 2000, jedna z pierwszych po faceliftingu, nie salonówka tylko czekało się na nią po zamówieniu... czyżby Skoda miała jakąś "przykropachnącą" partię aut?).

Przy swoim dalszym porównaniu, będę w dużej mierze odnosił się do Mercedesa C klasy, W203, 200cdi, rocznik 2005, po faceliftingu, ponieważ takie auto jest "kolegą" Golfa z garażu;)

OCENA ZEWNĘTRZNA
Samochód na pewno prezentuje się dość okazale. Nigdy nie byłem fanem estetyki Golfa, bryła nadwozia nie wzbudzała we mnie żadnych emocji. Trzeba przyznać jednak, że auto prezentuje się schludnie - najbardziej moją uwagę przykuwają przednie światła, chociaż wcześniej wydały mi się zwykłe, teraz doszukuję się w niej sporej dozy elegancji i nowoczesności;) Chrom z przodu w wersji Highline moim zdaniem dodaje autu prestiżu (o ile w wypadku Golfa można o nim mówić).

Martwi mnie jedna rzecz. Przy spryskiwaniu reflektorów, płyn dostaje się w szparę pomiędzy zderzakiem i kloszem, mam nadzieję, że nie będzie to źródłem problemów.

Otwieranie maski jest rozwiązane w sposób sensowny. Po pociągnięciu wajchy pozostaje nam tylko pociągnięcie klameczki, nie ma tutaj żadnego przesuwania bolczyków na sprężynie, kombinowania w którą stroną przesunąć drucik żeby zwolnić blokadę. Niby głupota, ale życie się z nich składa.

Otwieranie klapy bagażnika za to jest idiotyczne. Łapiemy za znaczek VW i ciągniemy do góry, jest subiektywne głupie wrażenie, że można go urwać. Zamykanie bagażnika bez dotykania lakieru (przydatne gdy samochód jest zabłocony) jest dość trudną sztuką, trzeba złapać za uchwyt i "pier***ć", a i to trzeba poćwiczyć.

Jeśli chodzi o lusterka, są one ciekawie zaprojektowane, nie psują bryły, idealnie spełniają swoją rolę, wystają za to dość sporo co poszerza auto. Szkoda, że część lusterka jest czarna i plastykowa. To głupia i niepotrzebna oszczędność. Nie wiem po co na lusterku od wewnętrznej strony jest mała sygnalizacja włączonego kierunkowskazu, skoro i tak go słychać i widać na desce rozdzielczej. Zamiast tego przydałoby się wykrywanie martwego pola, ale naturalnie to jeszcze nie ta klasa i ta generacja samochodu, może w Golfie 7;)

OCENA ŚRODEK
Pierwsze na co zwraca się uwagę to oczywiście świetnie wykończona i leżąca w dłoni kierownica, wraz ze sterowaniem radiem. Miejmy nadzieję, że będzie wyglądała równie świetnie wraz z upływem czasu. Szkoda, że w przyciskach funkcyjnych nie ma możliwości zmiany źródła dźwięku.

Zegary są czytelne, sprawiają wrażenie jakby nie powodowały zmęczenia przy dłuższym obcowaniu. Przyjemne wrażenie robi krwistoczerwone podświetlenie wskazówek.

Z początku nie byłem przekonany do srebrnych listew, wydawało mi się że nie będą do końca pasować do wnętrza. Jednak pasują;)

Fotele są wręcz idealne. Każdy chyba znajdzie sobie odpowiednią pozycję za kierownicą. Naturalnie oprócz tych co uwielbiają siedzieć na podłodze, bo zakres regulacji na wysokość jest ograniczony. Można było według mnie trochę zmienić zakres. Z fotelem można podjechać do samej góry tak, że prawie robi się głową dziurę w suficie, za to najniższa możliwa pozycja jest "w górnym zakresie" chociaźby W203.

Jeśli chodzi o zagłówki, tak wychwalane pod niebiosa, pierwszy kontakt z nimi jest trochę denerwujący. Staram się zawsze trzymać głowę idealnie przylegającą do zagłówka, z początku nie mogłem się przyzwyczaić do ich twardości i niemożliwości regulacji przód/tył. Na przyzwyczajenie potrzeba dosłownie kilkunastu kilometrów, potem nie chce się wracać do miękkiego zagłówka. Naturalnie oprócz komfortu w tym wypadku znaczenie miała kwestia bezpieczeństwa. Zagłówki takie już będą, warto popatrzyć chociażby na nowego Cayenne, gdzie ich kształt i twardość jest dość podobna( wiem, bo jeździłem i mam porównanie).
Nie wiem dlaczego zagłówki tylne nie są one tak sztywne, zauważyłem, że trochę są luźne...

Odnosząc się jeszcze do pozycji za kierownicą warto przyjrzeć się podłokietnikowi. Według mnie jest on bardzo niewygodny, nie mogę się do niego przyzwyczaić. Nie można nic do niego schować, nie da się trzymać ręki na kierownicy i podpierać łokcia, moim zdaniem to jeden z gorszych elementów w samochodzie. Do tego materiał obchodzi bardzo szybko, zapewne takie newralgiczne miejsce. Nie można było go pokryć alcantarą?

Materiały wykończeniowe są naprawdę niezłej jakości. Niestety głupio zaoszczędzono na pokrywie schowka, jest to bodaj jedyne miejsce gdzie dotykamy chamski plastyk. Uważam, że w wersji Highline to miejsce powinno być miękkie, tak jak wszędzie. Szkoda, że nie można np do ciemnego wnętrza dobrać czarnej podsufitku, ale w tej klasie samochodów to by było chyba już za dużo;)

Audio jak na tą klasę samochodów jest dość przyzwoite, przynajmniej jak na moje uszy, może z czasem zacznę dostrzegać jakieś mankamenty. Zgrozą jest fakt braku USB w standardzie (w salonie doinstalowanie tego elementu kosztuje 1500zł, jakby to była jakaś nowinka techniczna, chore!!!!!). Dlaczego Ceed ma i Leon też?

Brak jakichkolwiek sensownych schowków - schowek na okulary jest na... nie wiem na co. Schowek po stronie pasażera pomieści jedynie instrukcję i kilka faktur ze stacji benzynowych (mógłby być większy, chociażby żeby pomieścić płyty CD w pudełkach, skoro nie ma ani zmieniarki ani możliwości podpięcia czegoś przez USB), boczne kieszenie też niewiele zmieszczą i są jakoś dziwnie głębokie, tak że jak coś tam małego wpadnie ciężko będzie wyciągnąć.

Bagażnik standardowy i przeciętny. Dobrze, że jest gniazdo 12V i Volkswagen dodał apteczkę i gaśnicę (nie zawsze je dodają standardowo). Jeśli ktoś potrzebuje przewozić więcej niech kupi Octavię.

JAZDA
Dochodzę teraz do miejsca gdzie podzielę się wrażeniami z jazdy, celowo pomijałem to wcześniej, aby najważniejsze zostawić na koniec.

Zawieszenie trudno określić mianem komfortowego lub sportowego, myślę, że jest idealnym kompromisem. Auto nieźle trzyma się drogi, nadwozie nie wychyla się na ostrzejszych zakrętach. Kierownica chodzi lekko i precyzyjnie. Bardzo dobrze "wybiera" polskie nierówności w postaci dziur, studzienek. Byłem też zaskoczony jak przyjemnie jeździ się po drogach nieutwardzonych. Sensowniejszą ocenę zawieszenia dokonam po dotarciu, jak "zaświecę" kilka razy kontrolę trakcji:)

Auto jest wyciszone naprawdę bardzo dobrze. Silnik jest bardzo cichy, szczególnie po rozgrzaniu, czasami trudno w ogóle zorientować się, że pracuje (sugerowałbym uważać na pieszych, bo czasem nie słyszą samochodu, szczególnie jak nie wciskamy go na obroty). Również na nierównościach i drogach nieutwardzonych praca zawieszenia jest wyjątkowo cicha.

Do lewarka zmiany biegów trzeba się przyzwyczaić. Biegi wchodzą z wyraźnym oporem, ale z drugiej strony ma to zapewne pozytywny wpływ na precyzję. Na pewno jest wiele samochodów gdzie biegi wchodzą lżej, bez oporów, a gałka zmiany biegów jest mniej okrągła. Kwestia przyzwyczajenia.

Trudno mi oceniać silnik, ponieważ na razie go docieram. Na wyświetlaczu centralnym jest pokazywany sugerowany bieg i kiedy powinna nastąpić jego zmiana na wyższy/niższy. Problem omówiłem w innym poście na forum, zachęcam do odpowiedzi. Na pewno da się pojechać szybko lub ekonomicznie, a może nawet da się pogodzić jedno i drugie, czas pokaże. Charakterystyczne jest na pewno, że silnik ma maksymalny moment już od 1500 obrotów, w momencie kiedy wydaje się, że powinien zaraz się zadusić i zgasnąć, a wystarczy energiczniejsze wciśnięcie pedału gazu, aby go obudzić;) Co ciekawe komputer czasami sugeruje redukcję na 1 podczas jazdy, na kursach zazwyczaj uczą, że gdy koła samochodu się toczą, to powinna być przynajmniej 2ka.

Świetnie działają przeciwmgielne doświetlające zakręty, bardzo przydatna funkcja przy nieoświetlonych ulicach.


Na ten moment tyle:)
BartekJ
 
Posty: 15
Dołączenie: Czw Cze 10, 2010 11:10 am

Re: Pierwsze jazdy swoim MK6

Postprzez mocomus » Czw Lip 08, 2010 10:03 pm

Co skłoniło Cię do wyboru Golfa ? Jest tyle innych kompaktów na rynku. I dla czego taka wersja silnikowa z manualem ?
mocomus
 
Posty: 18
Dołączenie: Pią Cze 25, 2010 4:48 pm

Re: Pierwsze jazdy swoim MK6

Postprzez BartekJ » Pią Lip 09, 2010 6:51 am

Jasne, że jest wiele różnych kompaktów na rynku. Chciałem dobrze wyposażonego kompakta, do poruszania się głównie dla jednej osoby. Chciałem wybrać "coś z jajem" - Na początku myślałem o A3 (przestarzałe i dużo droższe, poza prestiżem nie widzę kompletnie nic lepszego niż w Golfie MK6), potem o BMW serii 1 (piękna ponadczasowa stylistyka, tutaj czas wywarł mniejsze piętno, niestety cena wyższa od A3 bardzo odstrasza, poza tym w wielu kwestiach porównywalny samochód do MK6, a w niektórych gorszy), jeździłem nową Astrą (stylistyka wnętrza i jakość materiałów jest "japońska" - niektórym się to podoba, innym nie, mnie niebardzo, samochód efektowny, ale chyba materiały mniej trwałe niż w Golfie, układ kierowniczy subiektywnie zdawał się nie pracować z wystarczającą precyzją, cena zakupu wyższa niż VW), jeździłem też innymi przedstawicielami kompaktów - Aurisem, Leonem, Octavią, Ceedem.

Zalety moim zdaniem to:
1. Dobry kompromis w zawieszeniu, w moim przekonaniu wręcz idealny jak na polskie drogi.
2. Jakość wykończenia wnętrza - w klasie kompakt trudno znaleźć samochód, który byłby wykonany i spasowany tak dobrze.
3. Silnik - można pojechać ekonomicznie, ale gdy trzeba "przycisnąć" to moc jest wystarczająca na moje potrzeby. Maksymalny moment obrotowy 200NM, dostępny od 1500 obrotów, szeroki zakres.
4. Bardzo dobrze wyciszone wnętrze
5. Bardzo wysoka ocena w testach zderzeniowych.
6. Dobrze trzyma wartość.
7. Łatwość w dostępności części zamiennych ( ewentualnie w późniejszym okresie, przy eksploatacji poza ASO)

Do ewidentnych wad na tle konkurentów udało mi się przyzwyczaić: specyficznej stylistyki nadwozia, która niespecjalnie na mnie robi wrażenie, dość zachowawczej stylistyki wnętrza, przeciętnego bagażnika (nie potrzebuję większego, na wakacje mogę jechać większym samochodem).

Jeśli chodzi o auto to nie chciałem wydawać na nie kwoty "niebezpiecznie" zbliżającej się do klasy średniej. Zależało mi też na czasie realizacji, gdy składałem zamówienie taki samochód był już zamówiony. Dopłata do DSG to 7600zł, dla mnie to sporo, na ten moment zmiana biegów jest dla mnie jeszcze frajdą;) To czego żałuję, a doposażenie już w serwisie było drogie albo problematyczne: czujnik ciśnienia w oponach (240zł), park assist (770zł), złącze multimedialne(700zł).
Do tego wynegocjowałem spory rabat, w porównaniu z cennikiem i MK6 okazał się bardzo konkurencyjnym wyborem, również cenowo.
BartekJ
 
Posty: 15
Dołączenie: Czw Cze 10, 2010 11:10 am

Re: Pierwsze jazdy swoim MK6

Postprzez mocomus » Pią Lip 09, 2010 10:21 pm

Widzę, że wybór głęboko przemyślany :D

Ja miałem nieco krótszą drogę hamowania.

1. Chciałem auto, które świetnie sprawdzi się w mieście oraz od czasu do czasu pozwoli na wygodne pokonanie kilkuset kilometrów - czyli kompakt.
2. Testując kilka dni Superba zakochałem się w DSG. Ilość kompaktów dostępnych na rynku z dwusprzęgłową skrzynią biegów jest bardzo ograniczona.
3. Odrzuciłem Skodę w całej rozciągłości. Może za kilka lat się przekonam ale jeszcze mam w odległej pamięci Skodę Felicję. Brrr.
4. Został Golf.

Testowałem wersję z silnikiem 105 konnym o ile się nie mylę i z manualną skrzynią biegów. O dziwo dynamika była całkiem zadowalająca. Nie rakieta ale taka spokojna popierdułka. Zaskoczyłam mnie bardzo precyzyjna praca skrzyni biegów. Jestem zdeklarowanym Hondziarzem. Precyzyjna wajcha, to dla mnie oczywistość, a ta w Golfie jest znakomita.

Spodobało mi się również zawieszenie. Jest faktycznie dobrym kompromisem, choć ja zdecydowałem się na wersję adaptacyjną. Świetna kierownica i świetna praca układu kierowniczego. Bardzo przyjemnie prowadzi się to auto.

Co do wykończenia wnętrza wydaje się być na wysokim poziomie, choć materiałowe wstawki na podłokietnikach bocznych i tylnym środkowym, to jakaś koszmarna pomyłka stylistyczna. Szczególnie w połączeniu z alcantarą na fotelach. Oczywiście, to kwestia gustu.

Ostatecznie wybrałem wersję benzynową 160 pferdów, z DSG i kompletnym wyposażeniem (poza szklanym dachem i adaptacyjnym tempomatem). Podobnie wyposażone auto klasy średniej kosztowałoby co najmniej o 40 tys. więcej. Oczywiście do tego wszystkiego idiotkratka. Całość za około 92 tys. - VAT.
mocomus
 
Posty: 18
Dołączenie: Pią Cze 25, 2010 4:48 pm

Re: Pierwsze jazdy swoim MK6

Postprzez BartekJ » Sob Lip 10, 2010 6:15 am

Twój jak widzę również przemyślany;)

Materiałowe wstawki na podłokietnikach bocznych i tylnym środkowym... no jasne, masz rację. Ale gdzie jest lepiej w tej klasie samochodów według Ciebie? Też bym się doczepił do kilku elementów i chciałbym mieć np przedni podłokietnik pokryty alcantarą i zagłówki skórzane... no i ten nieszczęsny schowek zrobiony z jakiejś taniej, recyclowanej plastykowej suszarki do naczyń... Pamiętaj jednak, że wyżej jest spozycjonowane A3 i dlatego jest górna granica "dobajerzania" wnętrza Golfa. Dodać by parę(naście) rzeczy i okazałoby się, że wnętrze jest lepsze niż w Passacie albo gorzej wyposażonym A4.

Co do Superba, byłem w salonie i oglądałem. Mnie osobiście przede wszystkim nie było potrzeba tyle miejsca z tyłu i w bagażniku. Po prostu czułem, że tam dopłacam za "pustą przestrzeń", którą będą za sobą woził. Nic mi niewiadomo o prowadzeniu, ale domyślam się, że prowadzi się jak wielka kolumbryna... Golf jest nieciekawy stylistycznie, ale już Superb jak dla mnie to totalna porażka. Poza tym Superb już lepiej wyposażony z 1,8tsi 160km tak wyposażony kosztuje już jakieś 130tyś. A na pewno nie będzie tak latał jak Golf, a chyba na osiągach i przyjemności też Ci zależy;)

Mam nadzieję, że będziesz zadowolony:) Swoją drogą, skoro jeździłeś Superbem, czy był to 1,8tsi 160km? ciekaw jestem jakie są różnice pomiędzy 1,4tsi i 1,8tsi ze 160km - dlaczego produkują dwa silniki o tej samej mocy? czy charakterystyka jest podobna?
BartekJ
 
Posty: 15
Dołączenie: Czw Cze 10, 2010 11:10 am

Re: Pierwsze jazdy swoim MK6

Postprzez mocomus » Sob Lip 10, 2010 7:28 pm

Materiał zastosowany w Golfie na podłokietnikach to straszna tandeta. Przynajmniej wizualna. Nawet w moich firmowych Berlingo wygląda lepiej. Na szczęście nie będę prowadził auto podłokietnikiem :D . Schowka jakoś nie zauważyłem ale biorąc pod uwagę Twoją wnikliwość, to pewnie jest tandeta. Zagłówek skórzany można mieć za 8 tys. Ja skórzanej tapicerki nie lubię, a ta w Golfie jest wyjątkowo droga jak na wartość auta.

Większość samochodów i to z różnych klas ma jakieś niezrozumiałe niedoróbki. Nie wiem, może to wina księgowych. Oszczędność rzędu 20 Euro na jednym aucie ma znaczenie przy produkcji kilkuset tysięcy sztuk.

Testowana sztuka Superba miała wolnossący silnik V6 3,6l, 260 KM, DSG i napęd na 4 koła. Było na bogato. Bardzo fajny silnik, taki trochę Hondowski. Trzeba go podkręcić żeby katapultował Cię razem z tym ogromnym kombi. Wrażenia z jazdy bardzo pozytywne. Prawie nie czujesz gabarytów samochodu. W serii szybkich zakrętów nie czułem się niestety w 100% pewnie. Niby OK ale nie była, to jazda po szynach.

Testowany Superb, to koszt 170 tys. Koszmar. Po 3 latach zostaje Ci jakieś 80 tys. Bo, to Skoda. Natomiast Superb kombi z silnikiem 1,8 TSI, DSG i wyposażeniem prawie pełnym został mi zaproponowany za 135 tys. Z dużym rabatem. Właściwości jezdne, zużycie paliwa i przyspieszenie znacznie gorsze od Golfa.

Muszę się z Tobą absolutnie zgodzić, że to co Skoda promuje w Superbie, czyli ogrom miejsca z tyłu ma niewielkie znaczenie. Miałem to auto 4 dni. Przetestowałem prawie wszystkie sytuacje z codziennej eksploatacji samochodu. Najczęściej jeżdżę z żoną lub sam tak więc aby zapełnić pustą przestrzeń za plecami musielibyśmy prowadzić zakład pogrzebowy. Tygodniowe zakupy zajmują połowę tego ogromnego bagażnika. Tylna kanapa bardzo wygodna, a ilość miejsca na nogi obala. Moja córka z psem czuli się wręcz zagubieni. Podsumowując, auto bardzo fajne ale trzeba mieć możliwości wykorzystania jego funkcjonalnych walorów. Inaczej, to trochę zakup na wyrost.

1,8 TSI oddaje 250 Nm w zakresie 1.500-4.500 obrotów, czyli ciutek więcej niż 1,4 TSI. No i nie ma kompresora. Nie wiem jak Superb z takim silnikiem zachowuje się podczas jazdy.

Zostawmy Skodzinę i podziel się w końcu tym jak jak jeździ Twój Golf. Jak widzę trochę rozruszaliśmy to forum :) .
mocomus
 
Posty: 18
Dołączenie: Pią Cze 25, 2010 4:48 pm

Re: Pierwsze jazdy swoim MK6

Postprzez BartekJ » Wto Lip 13, 2010 9:49 am

W taką gorączkę trudno wydukać więcej słów... idealnie byłoby siedzieć cały czas w Golfie przy maksymalnej pracy klimatyzacji;) Jednak są też inne obowiązki;)
Jeździ się hmmm... nie mogę być w żaden sposób obiektywny... Do tej pory jeździłem Seicento, drugi samochód w rodzinie to W203, które jak większość Mercedesów jest bardzo komfortowo zestrojony. Porównanie mogę mieć do egzemplarzy testowanych w salonach, ale byłoby to wielce subiektywnie, podczas takiej jazdy nie da się wszystkiego zauważyć i człowiek jest "zamroczony nowością".

Na pewno nadwozie ciężko przekonać do większych przechyłów, nawet ostrzejsze wchodzenie w zakręt nie za bardzo wychyla nadwozie. Nie czuć w ogóle prędkości z którą się jedzie (choć nadal docieram nie testowałem go na autostradzie póki co), zawieszenie bardzo odpowiednio jest zestrojone jak na nasze polskie drogi, dziury mu niestraszne. Zaskakująco fajnie jeździ się po równych drogach szutrowych, ja przynajmniej mam wrażenie, jakby auto nie było do końca komfortowym hatchbackiem tylko trochę właściwościami zbliżało się w kierunku Tiguana.

Cały czas denerwuje mnie brak możliwości siedzenia "na podłodze". Regulacja foteli jest trochę beznadziejna. Można podjechać fotelem do samej góry, wtedy się siedzi tak jak w Plusie (swoją drogą nie rozumiem po co w ofercie VW są jednocześnie oferowane Golf Plus i Touran) niestety nie mam szyberdachu, więc jest problem z głową, nie wiem czy w ogóle ktoś korzysta z takiego ustawienia, chyba tylko bardzo niskie osoby. Zawsze wybieram najniższą pozycję, a i tak czuję się jakbym jechał minivanem typu B klasa.

Jestem nadal pozytywnie zaskoczony audio - jak na moje uszy gra naprawdę całkiem przyzwoicie, myślę, że gra nie gorzej niż standardowy sprzęt w klasie średniej wyższej premium ( mam na myśli typowy standard, nie mówię o sprzęcie dedykowanym typu Bose lub Mark Levinson, bo to zupełnie inna bajka).

Naturalnie bolą mnie braki alcantarowe, to co już omówiliśmy wcześniej, najbardziej cały czas przeze mnie wałkowany ten schowek, gdybym częściej musiał stamtąd coś wyjmować to pewnie bym starał się wymienić tą część:P

Widzę, że Superba testowałeś w naprawdę porządnej wersji;) 170tyś to dużo - zapalony Hondziarz za takie pieniądze wziąłby Hondę Legend:) Ja osobiście wybrałbym nowe BMW serii 5 ze słabym silnikiem 520d, lekko doposażone za jakieś 190-200tyś. Myślę, że w tym wypadku dopłata byłaby stosunkowo już nieduża, a technologia zupełnie innej generacji. Gdybym zwracał uwagę na przestrzeń (jestem zwolennikiem sensownego doboru wielkości auta do potrzeb, bawią mnie ludzie jeżdzący Audi A6 w podstawowej materiałowej tapicerce 2,0tdi na 16'', zamiast porządnie wyposażonego A4) to zdecydowałbym się na Superba w takiej bardziej stonowanej wersji - 2,0tdi 140km + skórzana tapicerka (jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelkiej tkaniny w Skodzie, nie widziałem do tej pory ładnej nieskórzanej tapicerki w tej marce, nie wiem z czego to wynika) za jakieś 110-120tyś co jest sensowną kontrpropozycją dla aut klasy średniej wyższej (przestrzeni, za to mniej finezji, bardziej toporna stylistyka i mniej bajerów). Ogólnie trudno mi się wypowiadać o większych rodzinnych samochodach: ładowności, praktyczności z tyłu, ponieważ na ten moment zazwyczaj jeżdżę sam, a jeśli ktoś ze mną to wychodzę z założenia, że powinien się cieszyć, że nie idzie z buta:P Gdyby Polo się prowadziło tak samo jak Golf, miało takie same materiały wykończeniowe i porównywalny komfort, do tego kosztowało sensowne pieniądze (dla mnie to jakieś nieporozumienie, że Polo skonfigurowane trochę gorzej od Golfa Highline (nie wszystko da się wybrać w opcjach) kosztuje 67tyś... ja za swoje auto po rabatach zapłaciłem 70tyś, gdybym wziął 3d i lakier bez dopłaty, to cena by się zrównała...)

Ogólnie rzecz biorąc przy zakupie samochodu (nie tylko zresztą ) staram się podchodzić w miarę racjonalnie i mieć najlepszy stosunek jakość/cena. Do tego sądzę, że jeśli już stawiamy na samochody nowe to dobrze jest wybierać auto, które nie jest długo oferowane i nie ma przestarzałej technologii. Postęp technologiczny jest naprawdę ogromny. Zmiany w Golfie teoretycznie nieduże w porównaniu z MK5, dla mnie ogromne. Niby tylko panel środkowy, kierownica, tapicerka, wygłuszenie, bezpieczeństwo, wygląd zewnętrzny. Tylko...Dla mnie aż.
BartekJ
 
Posty: 15
Dołączenie: Czw Cze 10, 2010 11:10 am

Re: Pierwsze jazdy swoim MK6

Postprzez mocomus » Czw Lip 15, 2010 2:40 pm

Honda Legend kosztuje o STÓWKĘ więcej - 260 tys. Ma rewelacyjny układ przeniesienia napędu na 4 koła i ... i to wszystko. Wstyd się przyznać ale Superb wypada całkiem korzystnie przy Hondzie Legend. Nie jest tak dobrze wykonany i nie jeździ tak znakomicie jak Legend ale kosztuje duuuużo mniej.
mocomus
 
Posty: 18
Dołączenie: Pią Cze 25, 2010 4:48 pm


Powróć do Testy Golfa 6



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość