Urwałem ostatnio przez przypadek osłonę podwozia. Płyta chodnikowa była ruchoma i po najechaniu kołem podniosła się i wyrwała osłonę do tego stopnia, że nie mogłem kontynuować jazdy. Musiałem odkręcić do końca wyrwaną w połowie osłonę. Niestety nie miałem narzędzi…w końcu prawie nowe auto…miasto….i takie tam inne tłumazenia. Na szczęście przyszedł mi miły Pan Gospodarz pobliskiego Hotelu i użyczył klucza nasadowego10. wsunąłem sie pod auto, odkreciłem pozostałe dobre ( czyt. nie wyrwane śruby ) i pojechałem do serwisu.
Polecam mieć przy sobie zawsze komplet kluczy, albowiem najmniejsza, głupia awaria może nas unieruchomić. Ja miałem szczęście…. byłem w centrum miasta… i pomoc była blisko.

0  Komentarzy

Urwałem ostatnio przez przypadek osłonę podwozia. Płyta chodnikowa była ruchoma i po najechaniu kołem podniosła się i wyrwała osłonę do tego stopnia, że nie mogłem kontynuować jazdy. Musiałem odkręcić do końca wyrwaną w połowie osłonę. Niestety nie miałem narzędzi…w końcu prawie nowe auto…miasto….i takie tam inne tłumazenia. Na szczęście przyszedł mi miły Pan Gospodarz pobliskiego Hotelu i użyczył klucza nasadowego10. wsunąłem sie pod auto, odkreciłem pozostałe dobre ( czyt. nie wyrwane śruby ) i pojechałem do serwisu.
Polecam mieć przy sobie zawsze komplet kluczy, albowiem najmniejsza, głupia awaria może nas unieruchomić. Ja miałem szczęście…. byłem w centrum miasta… i pomoc była blisko.

0  Komentarzy

Kiedy benzyna drożeje….

Kwiecień 28, 2010

Kiedy benzyna drożeje, a czeka Cię wyjazd w dalszą podróż to nie zwlekaj i wybierz Diesla.

Te słowa spisane niczym z poradnika  Auto Świat brzmią  w obecnej rzeczywistości jak mantra motoryzacyjna.
Jakoś mnie to nie dziwi skoro ceny paliw “niezauważenie” przez 2 tyg. wzrosły przynajmniej o 0,20 zł w górę.

W weekend pojechałem do Berlina na rodzinne wydarzenie kulturalne ( ależ to dostojnie zabrzmiało ). Pojechałem Dieslem 2.0  Żony, razem Żoną.
Nie szarpałem, jazda spokojna, bez pośpiechu bo i gdzie skoro Tirów więcej niż pasów na drodze. Nawet kiedy zrobiło się pusto w pewnym momencie to nie przyspieszałem. Stała prędkość 100-130 km/h max.

To wszystko spowodowało, że samochód spalił 5,7 l/100km.

Tak, tak……ja też jestem w szoku. Lubię ten szok przy tak szokujących cenach paliw.

1  Komentarzy

Autko póki co ma przejechane prawie 10000 tysięcy więc można powiedzieć, że jest już dotarte. Na trasie Poznań – Warszawa zużycie paliwa wskazywane przez komputer to 8,2l/100km przy średniej prędkości 120-130km/h.

W mieście jeżdżąc przepisowo wychodzi 8,5l/100km jednak tak się nie da jeździć. Więc w moim dynamicznym trybie jazdy samochód spala 9,5 – 10,0 l/100km.

Może nie jest to tak piękne zużycie jak w Golfie Diesel 2.0 140KM  mojej Żony , ale uważam, że tragedii nie ma.

0  Komentarzy

Marzec 4, 2010

Mimo faktu, że nie potrzebuję jeszcze ..ups…nie ja potrzebuję tylko samochód ….przedłużenia gwarancji, bo do listopada jeszcze kilka miesięcy to zainteresowałem się taką możliwością. Posiada to chyba każda szanująca się marka.
Marketigowcy z VW nazwali to Volkswagen LifeTime. Czy nie można było tego nazwać po polsku? – Przedłużona Gwarancja Pojazdu. Nieważne, akademickie rozważania. Będę się trzymał wersji anglojęzycznej – jest trendy:)
Otrzymałem w salonie pełną informację na ten temat. Aż byłem zaskoczony, bo sprzedawca był bardzo przygotowany.
Volkswagen LifeTime to ubezpieczenie samochodu, umożliwiające przedłóżenie gwarancji samochodu do 5 lat, bez limitu kilometrów (ciekawe czy taksówki tez są brane pod uwagę:)).
Ubezpieczenie zabezpieczyć ma właściciela pojazdu przy niespodziewanych sytuacjach, które mogą wydarzyć się w trakcie codziennej eksploatacji samochodu. Ubezpieczenie gwarantuje zwrot kosztów usunięcia awarii w samochodzie, powstałej na terenie Polski oraz na terytorium Europy, z wyłączeniem Białorusi, Bośni i Hercegowiny, Kazachstanu, Mołdawii i Rosji.
Jest jeden warunek: samochód nie może być starszy niż 18 miesięcy od daty pierwszej rejestracji

0  Komentarzy