Magiczny kluczyk
Zostawiłem samochód na parkingu podziemnym w warszawskiej Galerii Mokotów. Wskoczyłem piętro wyżej. Trochę zakupów, jakaś szybka kawa w kubku z materiałów biodegradalnych, 74 telefony w międzyczasie…..z czego 74 niezbędne o godzinie 18:00. Natknąłem się na lodziarnię. Obok było lustro, stanąłem bokiem, patrze….. mówię sobie “jeszcze mogę, trzy kulki jeszcze nikomu nie zaszkodziły”. Przemiła Pani za ladą podała mi trzy półkulki w waflu. Tak, trzy pólkulki, bo właściciele lodziarni niestety jak na matematyce w podstawówce był temat o figurach geometrycznych – o kulach – to byli wówczas na lodach. W polskich lodziarniach nie uświadczysz kulki…zawsze dostaniesz połowę. Więcej »
Wracam do samochodu i oczom nie wierzę.


